Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu excel? Kurs edukacyjny!

Nasz dzień powszedni sam się układa cz. II

Gdy na skutek spięcia wysiadają korki, ona nie ukrywa oburzenia: „Nie ma żądanych bezpieczników w domu? Powinno się mieć zapas na wszelki wypadek!” „Powinno się?” – pyta on. „To znaczy, kto powinien?” Ona się nie śmieje, bo śmiech tylko zaostrzyłby sytuację.

Wielka kłótnia wybucha przy śmieciach, których znowu nikt nie wyrzucił. „A przecież obiecałeś, że ty to zrobisz”. „Nie, ty!”. „Nie, ty!” Taka sama kłótnia mogłaby się odbyć a propos mycia ubikacji. „Od trzech i pół miesiąca zachowujesz się tak, jakby to była wyłącznie moja sprawa!” – zacietrzewia się ona. On tłumaczy, że wcale tak tego nie widzi, po prostu nie pomyślał, że trzeba to zrobić. Ona wybucha gorzkim śmiechem: „Możesz to opowiedzieć swojej babce…” W apogeum kłótni ona wyrzuca z siebie: „A tak w ogóle to źle się urządziliśmy!” Teraz on już nie wie, o co chodzi. Mają wspólny pokój dzienny, wspólną sypialnię i mały pokoik dla ewentualnego gościa lub azyl dla któregoś z nich. W każdym razie tak zawsze opisywali znajomym przeznaczenie tego pomieszczenia. Z biegiem czasu pokoik zmieniał się w graciamię, w której znalazło miejsce wszystko, co chcieli szybko schować: walizki, narty, deska do surfingu, ale także skrzynki od piwa i odkurzacz. Nie mógł to już być azyl dla żadnego z nich. Naprawdę nie.

„Każdy potrzebuje własnego pokoju” – mówi teraz ona. – „Czuję się tutaj, jakbym mieszkała w obcym domu”. On jest zmieszany i wzburzony. Nie potrzebuje własnego pokoju. Drży mu głos, gdy pyta: „Czy to oznacza, że chcesz się wyprowadzić z naszej sypialni?” „Tak, każde z nas powinno spać oddzielnie. Będziemy się przecież mogli odwiedzać, gdy nam na to przyjdzie ochota”. On trzaskając drzwiami wychodzi z domu. Wraca dopiero o piątej nad ranem. Wyciąga z graciarni śpiwór i rozkłada go sobie na dywanie w dziennym pokoju. Gdy ona wychodzi do pracy, on udaje, że śpi. „Taka bzdura!” – opowiada później koleżance. „Chciałam przecież tylko trochę przemeblować mieszkanie. Kiedy się wprowadzaliśmy nie wiedziałam jeszcze, że będzie mi potrzebny oddzielny pokój. Czy to tak trudno zrozumieć?”

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.