Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu excel? Kurs edukacyjny!

Ludzie nadmiernie kochani przez rodziców

Ludzie nadmiernie kochani przez rodziców są rozczarowani warunkami partnerstwa, bo „pieczone gołąbki nie lecą im już same do gąbki”. Nie mogą zrozumieć, co się dzieje. Do tej pory nie musieli nawet ubierać swoich pragnień w słowa. Dlaczego teraz partner twierdzący, że kocha, nie potrafi intuicyjnie odgadnąć czego pragną? Złoszczą się, wpadają w depresję. Ich model nie sprawdza się. Czy jest w nim jakiś błąd?

Partner takiego człowieka jest ze swej strony także sfrustrowany dlatego, że nie jest dostrzegany wysiłek, jaki wkłada w ten związek. Starannie przygotowany wykwintny posiłek, urządzenie drugiej stronie przyjęcia urodzinowego, zreperowanie kosztownego drobiazgu jest przyjmowane jako coś oczywistego. Druga strona bez żenady wymaga pomocy w znalezieniu jakiegoś przedmiotu, ale nie szuka go sama wcześniej i jest naprawdę zdziwiona, gdy partner pyta któregoś dnia: „Może byś najpierw sam/a spróbo- wał/a poszukać”.

Nie zawsze wpływ rodziców jest tak wyraźny, jak w tym przypadku. Czasami są to na przykład pewne zwroty wyniesione z domu rodzinnego. Pewne generalizujące pojęcia są jawnym dowodem związków z rodzinną przeszłością. „Nigdy więcej nie będziemy się kłócić”. „Tylko nie rozwód”. „Nie wolno uzależniać swego zdania od opinii innego człowieka”. Stwierdzenia te z jednej strony ujawniają przeżycia z dzieciństwa, z drugiej zaś mogą oznaczać hipotekę dla związku partnerskiego. Oznaczają bowiem sztywność stanowisk tam, gdzie potrzeba byłoby raczej większej giętkości. Dotyczy to zwłaszcza fazy przekształcania, w której partnerzy powinni wykazać gotowość zrozumienia modelu drugiej strony, a w niektórych przypadkach także i rezygnacji ze swych „naczelnych” zasad. Największą osobliwością wśród wzorów wzajemnych stosunków wyniesionych z domu rodzinnego jest stan rzeczy, nazywany przez psychologów – z Zygmuntem Freudem na czele – „przymusem powtarzania”. Kryje się za tym dziwna, ciemna ochota, a nawet przymus, żeby w jakiś sposób odtworzyć przeżycia z dzieciństwa w związku miłosnym. Paradoksalne, ale im mocniej się przed tym bronimy, tym większa pewność, że popadniemy w stare opresje. (Gwałtowność obrony jest faktycznie miernikiem tego, jak bardzo jesteśmy uwikłani w stare struktury.) Kto udręczony przez kłótnie rodziców zakłada, że nigdy nie będzie się kłócił ze swoim partnerem, osiągnie zupełnie odmienne efekty, ponieważ dążenie do unikania za wszelką cenę sprzeczek właśnie je prowokuje.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.