Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu excel? Kurs edukacyjny!

Producent jest szefem, a dyrektor techniczny jego prawą ręką

Producent i dyrektor techniczny to jedna i ta sama osoba. Takie rozwiązanie ma sens w wypadku bardzo małych zespołów, liczących od 3 do 6 programistów. W większych przedsięwzięciach na ogół się nie sprawdza – a to z dwóch powodów. Po pierwsze, rzadko można znaleźć człowieka o dużych zdolnościach kierowniczych i o dużych talentach technicznych. Trudno o myślicieli, jeszcze trudniej o ludzi czynu, a najtrudniej o myślicieli, będących zarazem ludźmi czynu.

Po drugie, w większym przedsięwzięciu obie funkcje z konieczności wymagają pracy w pełnym wymiarze godzin, a nawet więcej. Producent ma trudności z przekazaniem dostatecznie dużej części swoich obowiązków innym osobom, żeby mieć czas na sprawy techniczne. Dyrektor zaś nie może przekazać części swoich obowiązków bez narażenia na szwank koncepcyjnej jednorodności projektu.

Producent jest szefem, a dyrektor techniczny jego prawą ręką. Trudność polega w tym wypadku na zapewnieniu dyrektorowi zoładzy polegającej na podejmowaniu decyzji technicznych bez absorbowania jego czasu na przekazywanie informacji kanałem służbowym.

Oczywiście producent musi podać wszem i wobec, że władza techniczna należy do dyrektora, i musi w większości spraw spornych podtrzymywać jego decyzje. Aby to było możliwe, obaj muszą mieć podobne poglądy na technikę. Muszą w cztery oczy omawiać główne problemy techniczne, zanim jeszcze dadzą one o sobie znać: wreszcie, producent musi wysoko cenić umiejętności techniczne dyrektora.

Poza tym, producent może spowodować, by na przykład przydzielono dyrektorowi większy gabinet, dywan, meble, kopie dokumentów, a to w celu podkreślenia, że dyrektor, chociaż formalnie znajduje się poza hierarchią kierowniczą, ma władzę decyzyjną.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.