Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu excel? Kurs edukacyjny!

Przebieg procesu zapamiętywania – opis

Osoby badane czytały na kolejno pokazywanych kartonikach szereg 20 zgłosek bez sensu. Po odczytaniu wszystkich zgłosek odtwarzały je, podając równocześnie dane samoobserwacyjne. Poniższe zestawienie materiału i kolejnych odtworzeń (K. Z.) pozwala wniknąć w przebieg zapamiętywania. Analiza materiałów uzyskanych w GE-4 wykazała, że:

– a) zgłoski są wiązane z sensownymi wyrazami, których ślady aktywizują przez sensoryczne podobieństwo (tah-tak, zab-ząb, paz-pas):

– b) zgłoski wiążą się ze sobą w pary wskutek wzajemnego aktywizowania się przez podobieństwo (rag-bag):

– c) zgłoski są związane ze sobą za pośrednictwem zaktywizowanych (przez podobieństwo fonetyczne) wyrazów i odpowiadających im pojęć: tah – ciach-tah – tomahawk paz -> pas – za pasem broń — tomahawk za pasem – tworząc dość skomplikowany zespół.

Rola tych członów uprzedniego doświadczenia, z którymi wiążą się czasowo zgłoski, nie zawsze jest dla danej osoby widoczna i przy powtórnych działaniach schodzi na plan dalszy. Okazało się, że ogólna prawidłowość procesu jest podobna: początkowo wyodrębnianie, szczególnie przez włączanie bodźca w ślad innego (sensownego) bodźca, utrzymywanie się w odbiciu pamięciowym wpierw utrwalonych składników i wreszcie tworzenie się zespołów, które tutaj – w przeciwieństwie do tekstu – mają charakter sztuczny, opierają się bowiem nie na treści składników, lecz na treści wtórnych, pośrednio łączących je ogniw.

W najbardziej uproszczonej i ogólnej postaci prawidłowość ta zachodzi również wówczas, gdy osoba badana nie potrafi niemal nic powiedzieć na temat tego, czy przy zapamiętywaniu zgłosek występują wyobrażenia i jak wszystko to się wiąże. Wskazują na to dane statystyczne w skali masowej i porównanie kolejnych odtworzeń w skali indywidualnej. Najpierw zapamiętane zostają niektóre zgłoski, później stopniowo pozostałe, z tym że najczęściej te, które sąsiadują z już zapamiętanymi. Fakt, że zdarzają się odchylenia i wyjątki, jest łatwy do wyjaśnienia. Czy osoba badana wie, czy nie wie – zgłoski aktywizują, szczególnie w dalszych powtórzeniach, ślady wyrazów sen- sorycznie do nich podobnych, wiążą się z nimi, wprowadzając odchylenia w idealnie prawidłowy przebieg.

A więc nawet przy tak bardzo sztucznym, nienaturalnym, uproszczonym – czy jak jeszcze go się nazwie – materiale, w przebiegu procesu zapamiętywania ujawnia się ta sama podstawowa prawidłowość: odbicie pamięciowe kształtuje się w rezultacie wiązania czasowego nowych składników z już utrwalonymi. Ta podstawowa prawidłowość przejawia się oczywiście w różnych postaciach w zależności od zakresu działalności myślowej w samym zapamiętywaniu.

Zapamiętywanie działania w postaci załatwiania sprawunków w mieście

W pierwszym wydaniu monografii zostały przedstawione te spośród moich wieloletnich badań, które zostały zakończone przed rokiem 1953. Mimo że badania objęły jak najbardziej różnorodny materiał przedmiotowy (działania, film, zdjęcia, barwne figury, teksty, Obiory zdań, pojedyncze zdania, zbiory luźnych wyrazów oraz zgłoski bez sensu), cechował je pewien istotny brak -głównie w odniesieniu do przebiegu zapamiętywania – nie uwzględniono w nich bowiem niemal zupełnie motoryki. Wprawdzie zapamiętywanie działania w postaci załatwiania sprawunków w mieście było uwikłane w wielorakie czynności moto- ryczne, ale te ostatnie nie były elementami dominującymi w całości materiału. W toku przeprowadzania eksperymentów nad rolą werbalizacji w procesie zapamiętywania treści niewerbalnych zdałem sobie w pełni sprawę z konieczności usunięcia owego braku. Równocześnie stało się to okazją do zweryfikowania dotychczasowych wyników w odniesieniu do prawidłowości procesu zapamiętywania. W ten sposób zrodziły się badania, z których obecnie zdaję sprawę.

Pierwsza grupa badań nawiązywała do zapamiętywania działania w postaci załatwiania sprawunków w mieście, koncentrując się jednak na aspekcie motorycznym, a właściwie motoryczno- -wzrokowym. Chodziło w nich o ustalenie, jak kształtuje się obraz pamięciowy nowo poznawanej drogi. Pierwsza podgrupa obejmowała badania nad drogą w nowym budynku, w drugiej badania dotyczyły drogi w nowym mieście.

W toku realizacji powyższych badań zrodziły się dalsze pytania, które zmusiły mnie do przeprowadzenia nowych badań. W dotychczas nowych eksperymentach jednym z dwu komponentów procesu zapamiętywania były, oprócz treści wzrokowych, treści motoryczne. Przeprowadziłem więc drugą grupę badań nad zapamiętywaniem ruchów ukierunkowanych przedmiotowo. Ponadto eksperymenty z osobami widzącymi normalnie, którym zawiązywałem oczy przesłoną eliminującą udział wzroku w poznawaniu przedmiotu ukierunkowującego ruchy ręki, wskazywały na konieczność przebadania niewidomych. To dopiero eliminowało komponent wzrokowy i umożliwiało śledzenie kształtowania się motorycznego obrazu pamięciowego. Tym samym druga grupa rozpadła się na dwie podgrupy badań, które z punktu widzenia techniczno-metodologicznego były przeprowadzone w jednakowy sposób, z tym że pierwsza obejmowała ludzi widzących normalnie, druga ludzi z ubytkiem wzroku.

Żadne z przeprowadzonych badań nie eliminowało innych, ani nie pomniejszało ich wartości. Odwrotnie, dopełniały się one wzajemnie, rozszerzały ogólny materiał porównawczo-dowodo- wy, umożliwiając równocześnie sprecyzowanie i bardziej jednoznaczne rozstrzygnięcie szeregu zagadnień. Badania te i uzyskane w nich wyniki omówię w przedstawionej powyżej kolejności.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.