Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu excel? Kurs edukacyjny!

SPRAWIEDLIWOŚĆ WŚRÓD UCZNIÓW CZ. II

Przed zastosowaniem przewodników w badaniach M. Pierzchała wyjaśniła ich sens oraz przedstawiła szczegółową instrukcję. Badania grupowe przeprowadzone zostały dwukrotnie. Każdy uczeń otrzymał zaszyfrowaną kopertę, w której znajdowały się: przewodniki skalowe, instrukcje i spis uczniów z danej klasy. Arkusze ocen wypełnili również – osobno – nauczyciele: po trzech uczących w danej klasie, w tym wychowawcy. Poznawanie warunków środowiska wychowawczego autorka ograniczyła do 12 składników środowiska domowego, z akcentem na tych, których oddziaływanie na moralność dzieci wydaje się wysokie, np. stan moralnej opieki nad dziećmi, moralna kultura języka, pożycie domowe rodziców, opieka nad czytelnictwem dziecka.

Wyniki uzyskane przez autorkę są wysoce zgodne z wynikami badań M. Kierzek. Niecelowe przeto byłoby przedstawianie ich w szczegółach. Dobór cech moralnych do oceny różnił się w obu pracach, bo w drugiej z nich zaakcentowane zostały stosunki międzyludzkie. Niemniej poziom ocen – w skali pięciostopniowej – okazał się w przybliżeniu jednakowy, tj. wyraźnie pozytywny. Co prawda, rozsiew ocen w wynikach badań M. Pierzchały skurczył się do granic między 3,0-3,7 stopni. Nasuwa się objaśnienie, że 1) uczniowie licealni są bardziej wyselekcjonowani niż uczniowie szóstych-siódmych klas szkoły podstawowej i że 2) relatywnie większy jest stopień ich krytycyzmu. Pod uwagę trzeba jednakże wziąć różnice przedmiotów ocen: w badaniach M. Pierzchały – tylko stosunki międzyludzkie, i to z sześciu odrębnych punktów widzenia, w badaniach M. Kierzek oprócz nich trzy kierunki ocen, tylko pośrednio związanych z moralnością w znaczeniu węższym. Ponadto nieco wyższa okazała się – w badaniach nad uczniami licealnymi – stabilność ocen, mierzona różnicą między średnimi stopniami z badania pierwszego a drugiego. Różnica ta wynosiła tylko 0,2 stopnia.

Uwagi godne są stwierdzenia, że różnica ta jest całkiem znikoma w odniesieniu do bezinteresowności, że młodzież wyeksponowała tę właśnie cechę spośród sześciu cech, które znalazły się na pierwszym planie w rezultacie rozpoznania ankietowego, że średnie ocen krytycznych i samokrytycznych w odniesieniu do bezinteresowności są relatywnie najniższe (3,1-3,3) i że w ocenach samokrytycznych w zakresie tej właśnie cechy ujawniła zawyżenie relatywnie niewielkie. Autorka tak oto objaśnia powyższe stwierdzenia:

W obecnym świecie cywilizowanym niełatwo być bezinteresownym. Młodzież zdaje sobie z tego sprawę i dlatego właśnie bezinteresowność stawia na piedestale. Wie, że jej w tym zakresie wiele brakuje. Zawyżenie ocen samokrytycznych u licealistów okazało się wprawdzie przeciętnie nieco mniejsze niż u uczniów ze szkół podstawowych, jednakże w części przypadków indywidualnych dość znaczne i chwiejne. Autorka przypuszcza nie bez racji, że stanowiło to wyraz skłonności neurotycznych u niektórych uczniów. Z jednej strony w wieku dojrzewania wzrasta samokrytycyzm, z drugiej strony ujawniają się zaburzenia psychiczne, znamienne dla tego wieku.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.