Szukasz kursu specjalistycznego z BHP, SEP lub kursu excel? Kurs edukacyjny!

Zazdrość i zawiść

Jesteśmy zazdrośni, gdy staramy się zawładnąć drugą osobą. Zazdrość nie ma nic wspólnego z miłością, za to ma wiele wspólnego z usiłowaniem wzmocnienia swojego kruchego ego niepodzielną uwagą ze strony partnera. Partner staje się dozownikiem miłości, tymczasem osoba zazdrosna może być szczęśliwa jedynie wówczas, gdy przez dwadzieścia cztery godziny na dobę znajduje się w centrum zainteresowania partnera, ale i to jest za mało.

Człowiek zazdrosny jest całkowicie egoistyczny i zupełnie nie zainteresowany potrzebami drugiej osoby. Ludzie tacy przekonani są, że partnera kochają, gdyż im na nim zależy, ale ich zachowanie nie ma wiele wspólnego z troską. Nie ufają partnerowi i wciąż wietrzą romans w późnych powrotach z biura.

W przypadkach ekstremalnych ludzie tacy zdolni są do wszystkiego, aby tylko dowiedzieć się, co też ich partner porabia, gdy go nie ma. Są owładnięci myślą, że partner może znaleźć sobie kogoś atrakcyjniejszego i zostawić ich. Dlatego też przeszukują odzież, torebki, listy, sprawdzają, czy partner jest w pracy, dzwonią do domu w tym samym celu, gdy są w delegacji. Potrafią także wynająć prywatnego detektywa, aby nieszczęśnika albo nieszczęśniczkę śledził. A jeśli detektyw zapewni ich, że nic złego się nie dzieje, nie wierzą. Ich kompleks niższości jest tak przeogromny, że nie przyjmują do wiadomości, iż partner może zechcieć z nimi zostać. Nic nie zdoła przekonać ich o lojalności partnera, nie usatysfakcjonuje ich nawet cała uwaga świata. Są niczym naczynia bez dna, które możesz napełniać miłością i zrozumieniem dzień po dniu, a jedyny skutek będzie taki, że kolejny dzień zacznie się od gderania.

Konsekwencje takiego zachowania są oczywiste. Zbierasz to, co siejesz. Podejrzliwy stosunek do człowieka sprawia, że podejrzenia zyskują podstawę. Skoro partner nie potrafi przekonać zazdrośnika o swojej niewinności, w końcu organizuje sobie romans. Wtedy przynajmniej twoje zarzuty okazują się prawdziwe. Jeżeli masz ochotę rozbić związek, to zazdrość jest tu nie byle jaką okazją.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.